Pobili go myśliwi, sprawę umorzono. „Nie stwierdzono bezpośredniego zagrożenia"

Pobili go myśliwi, sprawę umorzono. „Nie stwierdzono bezpośredniego zagrożenia”

Miron Chmielewski z Rakowa pod Wrocławiem zadarł z myśliwymi. Polowali 30 metrów od jego domu, pobili go kijem i zwyzywali. Ale prokuratura stwierdziła, że nic takiego się nie stało…
wykop
Pobili go myśliwi, sprawę umorzono. „Nie stwierdzono bezpośredniego zagrożenia”